ZA TYM STOI WIEDZA.
I LATA DOŚWIADCZENIA.
Maglen to atelier, w którym ubranie powstaje wokół kobiety — jej sylwetki, charakteru i potrzeb.

ZA MAGLEN STOJĘ JA — MAGDALENA ŚWIDER.
Szyję od dziecka — najpierw dla lalek, później dla siebie i bliskich. Z czasem pasja stała się zawodem. Od ponad 25 lat pracuję z kobiecą sylwetką.
W wieku 25 lat otworzyłam własną pracownię i stworzyłam zespół. Przez moje ręce przeszły setki kobiet. To one nauczyły mnie patrzeć na ubranie szerzej niż przez rozmiar, fason czy trend.
Każda sylwetka jest jak odcisk palca.
RZEMIOSŁO I PROJEKTOWANIE
Liceum krawieckie dało mi podstawy techniczne, a Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru w Krakowie rozwinęła moje myślenie o formie, proporcji i projektowaniu.
25+ LAT PRACY Z SYLWETKĄ
Setki kobiet, proporcji i potrzeb nauczyły mnie widzieć to, czego nie pokaże żadna tabela rozmiarów.
PROPORCJA I DOPASOWANIE
Widzę, jak ubranie wydłuża, buduje proporcję, kieruje wzrok i nadaje sylwetce lekkość lub strukturę.
TKANINA, FORMA, DETAL
Ciężar, miękkość, sztywność, faktura i połysk tkaniny zmieniają sposób, w jaki ubranie pracuje z ciałem. Szczególne miejsce zajmują materiały naturalne i szlachetne.
TO KOBIETA JEST PUNKTEM WYJŚCIA.
Ubranie ma służyć jej sylwetce, temperamentowi, roli i obecności.
Projektuję tak, aby uwagę przyciągała kobieta. Ubranie ma ją wzmacniać.
Jeśli chcesz poznać drogę, która doprowadziła mnie do dzisiejszego Maglen:
MOJA HISTORIA
Szycie pojawiło się w moim życiu bardzo wcześnie.
Najpierw tworzyłam ubrania dla lalek, później dla siebie, siostry, mamy, sąsiadek i koleżanek.
Fascynowała mnie możliwość zmiany proporcji, formy i charakteru ubrania za pomocą właściwej linii, długości czy tkaniny.
Wykształcenie krawieckie uporządkowało mój warsztat, a Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru w Krakowie zakończyła się dyplomem projektanta ubioru.
W wieku 25 lat otworzyłam własną pracownię.
Zatrudniałam kilka osób i pracowałam z dużą liczbą klientek. Zainteresowanie było tak duże, że zdarzały się momenty, kiedy zamykałam pracownię, aby spokojnie realizować zamówienia.
To doświadczenie dało mi coś, czego trudno nauczyć się wyłącznie z teorii: pracę z prawdziwą kobiecą sylwetką.
Dwie kobiety noszące ten sam rozmiar mogą potrzebować zupełnie innych rozwiązań.
Długość, linia i struktura materiału wpływają na proporcje, odbiór sylwetki i sposób, w jaki kobieta się porusza.
Z czasem zaczęłam dostrzegać coś jeszcze.
Ubranie zmienia nie tylko wygląd.
Zmienia również sposób, w jaki kobieta stoi, porusza się, wchodzi do pomieszczenia i komunikuje swoją obecność.
Doświadczyłam tego wielokrotnie sama.
W jednym ubraniu poruszam się inaczej. Inaczej wchodzę na spotkanie. Inaczej rozmawiam.
Zmienia się postawa, sposób poruszania i gotowość do działania.
Zaczęłam patrzeć na ubranie szerzej niż na estetykę.
Ubranie jest narzędziem. Narzędziem proporcji. Komunikacji. Obecności. Autorytetu. Sprawczości.
To zainteresowanie naturalnie zaprowadziło mnie do psychologii ubioru.
Rozwijałam również kompetencje stylistyczne, między innymi podczas szkoleń u Moniki Jurczyk „Osy”, a także na kolejnych kursach związanych z projektowaniem, stylem i wizerunkiem.
Psychologia ubioru pomogła mi nazwać i uporządkować wiele rzeczy, które wcześniej obserwowałam w praktyce.
Modelowanie sylwetki ubiorem. Psychologia koloru. Znaczenie struktury materiału. Kontrast. Linia. Proporcja. Mat i połysk. Komunikat wysyłany przez ubranie jeszcze zanim padnie pierwsze słowo.
ARCHITEKTURA SYLWETKI
Łączę w niej ponad 25 lat pracy z kobietami, rzemiosło krawieckie, projektowanie, stylizację i psychologię mody.
Dziś koncentruję się jeszcze mocniej na jakości i ubraniach, które mają sens. Takich, które dobrze pracują z ciałem. Które służą przez wiele sezonów. Do których chce się wracać.
Których koszt pojedynczego założenia z czasem staje się coraz niższy, ponieważ naprawdę są noszone.
Ubranie może być inwestycją. W jakość. W komfort. W obecność. W sposób, w jaki kobieta pokazuje się światu.
Dziś pracuję w kameralnym atelier w Rzeszowie. Spotykam się z klientkami indywidualnie, po wcześniejszym umówieniu terminu. Adres atelier przekazuję po potwierdzeniu spotkania.
Jestem również żoną i mamą trójki dzieci. Życie rodzinne nauczyło mnie jeszcze mocniej cenić rzeczy przemyślane, potrzebne i stworzone na lata.
I właśnie tak patrzę dziś na ubranie. Zaczynam od kobiety. Dopiero potem od projektu.
ZOBACZ, JAK PRACUJĘ
Spotkania odbywają się indywidualnie, po wcześniejszym umówieniu terminu. Adres atelier przekazuję po potwierdzeniu spotkania.